musiq
 

ELENI

 
Brak zdjęcia
NAZWA
Eleni
WŁAŚCIWIE
Helena Milopoulu
ZNANY JAKO
Dzoka
URODZONY
Bielawa, Polska, 27 Kwietnia 1956
INSTRUMENTY
Gitara, Wokal
GATUNEK
WYTWÓRNIE
Pronit, Hellenic - Rec., MTJ, Muza, Veriton, Opus, Brawo, Pomaton EMI
ID WYKONAWCY
23677
BIOGRAFIA
 
Piosenkarka, kompozytorka i gitarzystka Eleni, a właściwie Helena Dzoka z domu Milopoulu, urodziła się 27 kwietnia 1956 roku w Bielawie niedaleko Wrocławia w rodzinie Peryklesa i Despiny Milopulosów - greckich emigrantów osiadłych w Polsce w latach 50. Jest absolwentką tamtejszej ...
 
DOROBEK ARTYSTYCZNY
 

ALBUMY

Moje Credo - Eleni Moje Credo 1999 Produkt polecany CD  
Kolędy Polskie II - Eleni Kolędy Polskie II 1997 Produkt polecany CD  
Kolędy Polskie I - Eleni Kolędy Polskie I 1995 Produkt polecany CD  
Na Wielką Miłość - Eleni Na Wielką Miłość 1995   CD  
Nic Miłości Nie Pokona - Eleni Nic Miłości Nie Pokona 1995 Produkt polecany CD  
Przystań Pod Gwiazdami - Eleni Przystań Pod Gwiazdami 1992   CD  
Wakacyjny Flirt - Eleni Wakacyjny Flirt 1990 Produkt polecany CD  
Sound From Greece - Eleni Sound From Greece 1990   CD  
Miłość Jak Wino - Eleni Miłość Jak Wino 1987 Produkt polecany CD  
Eleni...10 - Eleni Eleni...10 1986 Produkt polecany CD  
Muzyka Twoje Imię Ma - Eleni Muzyka Twoje Imię Ma 1986 Produkt polecany CD  
Kolędy Polskie Śpiewa Eleni - Eleni Kolędy Polskie Śpiewa Eleni 1986 Produkt polecany CD  
Morze Snu - Eleni Morze Snu 1984 Produkt polecany CD  
Grecja Raz Jeszcze - Eleni Grecja Raz Jeszcze 1983 Produkt polecany CD  
Lovers - Eleni Lovers 1982 Produkt polecany CD  
Ty - Jak Niebo, Ja - Jak Obłok - Eleni Ty - Jak Niebo, Ja - Jak Obłok 1980 Produkt polecany CD  
W Rytmie Zorby (Hellen) - Eleni W Rytmie Zorby (Hellen) 1971   CD  
 

SKŁADANKI

Złota Kolekcja - Eleni Złota Kolekcja 2005   CD  
Złota Kolekcja - Eleni Złota Kolekcja 1999 Produkt polecany CD  
Złote Przeboje - Eleni Złote Przeboje 1995   CD  
Golden Greats - Eleni Golden Greats 1991   CD  
 

INNE

Cos Z Odysa - Eleni Cos Z Odysa 2001 Produkt polecany CD  

Legenda:
Koszyk - dodaj do koszyka
Polecany - produkt polecany przez użytkowników musiq.pl

 
 
WASZYM ZDANIEM
1-10 z 129 komentarzy
Autor:
Gabrysia S [2010-02-08] kocham cię Eleni
Artur [2008-08-30] Królowa Polskiej Piosenki

Nie daleko Wrocławia w mieście Bielawie,
Przyszło na świat dziecię, nie płakało prawie,
Urodziło się w rodzinie pochodzenia greckiego,
Dali jej na imię Eleni, czyli Helena z polskiego.

Na głowie prześliczne czarne kręcone loki miała,
Do szóstego roku życia polskiego prawie nie znała,
Dopiero jak do szkoły uczęszczać zaczęła,
Porządnie za naukę naszego języka się wzięła.

Najmłodszym dzieckiem w rodzie była,
Więc cała rodzina na rękach ją nosiła,
Wpajano jej zasady jak w życiu postępować,
Jak wierzyć w Boga, ludziom winy darować.

Zapamiętało dziecię słowa wyniesione z domu,
Dziś już dorosłe ale pokorne, nie wadzi nikomu,
Nauczycielką wychowania muzycznego zostać chciała,
Ale na szczęście egzaminów z rytmiki nie zdała.

Brat ją polecił greckiemu zespołowi Prometheus,
Miała tam być rok a śpiewa do dziś wokal i opus,
Takie wylansowała przeboje ze swoim zespołem,
Że została Królowo Polskiej Piosenki i naszym aniołem.

Do dziś idzie z wyniesioną z domu pogodą ducha,
Nie upadła, gdy dosięgła ją życiowa zawierucha,
Choć wiele łez wylała, nie pamięta jak ten czas przetrwała,
Znalazła ukojenie w Bogu, to jemu wszystko opowiedziała.

Dziś niesie pomoc ludziom nie oszczędzonym przez życie,
Śpiewa o smutku i chwilach radosnych i o naszym bycie,
A że głos jej jest taki kojący i przyjemny dla ucha,
Od najmłodszego do najstarszego cała Polska ją słucha
Artur [2008-08-29] Nowy etap

Za oknem ciągle deszcz pada,
Przecieram oczy , ulewa nie lada,
Jakiś niepokój za serce chwyta,
Rozkładam książkę i czytam.

Cóż robić w takie pochmurne dni,
Rozmyślam o życie i o Tobie Eleni,
Zabrałaś mi spokój, już mnie to męczy,
Przez Ciebie nie widzę kolorowej tęczy.

Oddaj mi serce moje, masz przecież swoje
Na pamiątkę zostawię Ci wiersze moje,
Te strofy pokażą Ci ile razem drogi przeszliśmy,
Dalej chce sam przez życie iść pozbierać myśli.

Chce znów szybować swawolno jak ptak, .
Widzieć inne uroki życia mimo swych lat,
Okrywać to co jeszcze przed nami,
Skończyć wreszcie ze wspomnieniami.

Nie myśl tylko czasem , że żałuję tych chwil,
Odkryłem sam siebie, za czym tęskno mi,
Wiem już teraz czego w życiu mi brak,
Czas przecierać nowy nieznany szlak.




Artur [2008-08-28] Spacer

Wybieram się spacer wśród zieleni,
Może będziesz mi towarzyszyć Eleni,
W naszym wieku trzeba szanować zdrowie,
Bo to największy skarb jak mówi przysłowie.

Weźmiemy nasze pieski niech się wybiegają,
Chyba się polubią i się nie pozagryzają.
Psy muszą dużo biegać codziennie,
Trzeba tego pilnować bezwzględnie.

Porozmawiamy o Twoich piosenkach,
O życiu ludzkim i przyrody wdziękach,
O przemijaniu i chwilach radosnych,
Promykach słońca i oznakach wiosny.

O naszej pracy i ludzkim cierpieniu,
Powierz mi o Swoim wielkim marzeniu,
W ogóle o wszystkim związanym z życiem,
Może zachłyśniemy się jakimś odkryciem.

Widzę po twarzy, że przystajesz na to,
Wobec tego jesteśmy umówieni w to lato,
Przyjdę po Ciebie w następny poniedziałek
Rzucę kamieniem w okno i skryję się dalej kawałek.



Artur [2008-08-27] Senne majaki

Pojawia się co noc w moim śnie,
Wołam odejdź Maro nie zapraszałem cię,
Biorę wtedy czym prędzej nogi za pas,
Uciekam ile mam sił w gęsty las.

Potykam się i leżę jak długi na wznak,
Zjawa mnie dopada, zbliża się powoli jak rak,
Wabi mnie swymi niebieskimi oczami,
Mówi czułe słówka jakby było coś między nami.

Zaprasza mnie do tańca na trawie,
Sam nie wiem, jestem we śnie czy jawie,
Gorącymi pocałunkami mnie obsypuje,
Co się ze mną dzieje sam nie pojmuje.

Budzę się ze snu zalany zimnym potem,
Jak jej się pozbyć, odesłać z powrotem,
Może pomoże w innym pokoju spanie,
Zamknę drzwi na klucz i już się nie dostanie.

Spuściłem żaluzję, klucz w drzwiach zostawiłem,
No teraz to już na pewno się jej pozbyłem,
Puściłem cicho muzykę sen pierwszy mnie chwycił,
Poczułem czyjś dotyk, kto ją znowu tu przemycił?

Nie ma rady , pójdę do kościoła zawołam księdza,
Słyszałem że proboszcz złe duchy wypędza,
Przyszedł, mieszkanie kropidłem wyświecił,
Jakieś modły odprawił i powiedział niech się szczęści.

Zadowolony myślę, dziś sam sobie będę panem,
Nie dane mi było, dopadła mnie znów nad ranem,
Jak ja biedny mam przepędzić tę artystkę,
Już wiem , poproszę o pomoc egzorcystkę.

Na stole gromnicę zapaliła i ducha wabiła,
Zdenerwowała się Mara i światła powyłączała,
Tak po pokoju biegała wszystkim rzucała,
Aż egzorcystka z wypędzania zrezygnowała.

Cieszy się teraz zjawa i triumfuje,
Myśli, że mnie przechytrzyła, pożałuje,
Poproszę z zaświatów mojego brata,
Aby zabrał ją w końcu z tego świata.
Artur [2008-08-26] Odwiedziny.

Nie planuj nic na weekend kochanie,
Zaproszeni jesteśmy na rodzinne spotkanie,
Siostry wyprawiają mamie urodziny,
Czekają nas rodzinnych stron odwiedziny.

Znów zobaczę swoje ukochane Pomorze
Całą moją młodość tam przeżyłem mój Boże;
Jak ten czas ostatnio szybko leci,
Już i nam wyfrunęły z domu dzieci.

Naród tam pracowity z dziada, pradziada,
Od świtu do nocy pędem, w biegu z tobą gada,
Odwiedzimy na cmentarzu grób ojca i brata,
Nie byliśmy tam dawno, chyba zeszłego lata.

Wezmę ze sobą akordeon , pogram wam trochę,
Powspominami dawne dzieje i dawną radochę,
Ćwiarteczkę wypije ze swoimi szwagrami,
Porozmawiam z moimi ukochanymi siostrami

Nie patrz tak na mnie swawolno,
Czy już mnie w życiu nic nie wolno;
W moim wieku nie czas na różaniec do ręki,
Chcę kosztować wszystkie życia wdzięki.

Wiem kochanie , że dbasz o moje zdrowie,
Ale lekarz na pewno się o tym nie dowie,
Będę uważał z umiarem się zachowywał,
Ale nie będę z tego powodu rąk załamywał.

Przejdziemy się nad nasze jezioro i torfowiska,
Nachodzą mnie wspomnienia i tu czar pryska,
Jako dzieci sporty wymyślne żeśmy uprawiali,
Na stronie zarośniętej jeziora przez kępy skakali.

Nagle noga mi się osunęła i wpadłem do grzęzawiska,
Wciągnęło do samej głowy, trzymałem się urwiska,
Koledzy podali mi drąg we trójkę mnie ciągnęli,
Ledwie uszedłem z życiem, wszyscy się ze mnie śmieli.

Albo jak ojciec kupił mi motor MZ-tkę,
Wybrałem się nią na próbną przejażdżkę,
Tak się na niej przejechałem, że tamę forsowałem,
Jaka pamiątkę po niej mam na nodze szramę.

Dość tych wspomnień, pakujmy manatki,
Śpieszmy się, bo są urodziny mojej matki,
Popatrz jak ona po takich przejściach się trzyma,
Dopiero będzie wodzić za mną oczyma.





Artur [2008-08-26] Spotkanie

Zbliża się wrzesień znów uśmiecham się,
Przyjdę znowu Madonno odwiedzić Cię,
Czekam na to zawsze przez rok cały ,
Znowu intencję mi się nazbierały.

Prosić cię będę o opiekę nad cała moja rodziną,
Oraz dziękować za łaski , które do nas płyną,
Najważniejsze zdążyć dotknąć Twojego obrazu,
Gdy procesja będzie Cię wyprowadzać z ołtarzu.

To takie przeżycie, wstanę wcześnie o świcie,
Wezmę na drogę wygodne buty, jadło i picie,
A gdy zbliżać do Gietrzwałdu się będziemy,
Zaśpiewamy Twoją pieśń , pokłon oddamy ziemi.

Muszę przedrzeć się przez tłumy i do źródełka iść,
Po spływie boli mnie ręka, chcę ją obmyć w nim,
Już raz mi pomogłaś, gdy mi coś dolegało,
Aby tylko zbyt dużo ludzi go nie oblegało.

Potem usiądę wygodnie na polanie,
Wysłucham mszę i głoszone kazanie,
Aby mięć siły przez cały następny rok,
Wierzyć, że nic się nie stanie, bo Jesteś obok.



Artur [2008-08-25] Życie jak wino

Upajam się tym co mnie otacza i patrzę na niebo,
Przygladam się gwiazdom i szukam klucza do niego
Może gdzieś za chmuramy jest taki schowany,
Dla człowieka ziemskiego nigdy nieosiągany.

Och gdybym go zdobił choć na chwilę,
Otworzył bym nim nieznaną krainę,
Przeniósł bym Cię tam na rękach,
Ze śpiewem na ustach i muzyki dźwiękach.

Tańcowalibyśmy od wieczora do rana,
Bo woda życia jest tam niewyczerpana,
Od tych rozkoszy bylibyśmy oszołomieni,
Każdy o tym marzy i nic tego nie zmieni.

Zanim jednak tam kiedyś dojdziemy,
Cieszmy się tym co mamy na ziemi,
Bo życie to jak szklanka wina dobrego,
Wypijesz łyk i ciągnie cię do drugiego.

Innymi oczami patrzysz na świat,
Wszystko jest piękne i inny ma smak,
Nie straszne są nam przeciwności losu,
Nie boisz się wtedy otrzymanego ciosu.

Wypijmy niech w głowie nam się zakręci,
Wznieśmy toast niech życie nam się święci,
Aby zdrowia nam nigdy nie brakowało,
Przecież chcemy od życia tak mało.



Artur [2008-08-25] Miłosci smak

Nie mów mi że nie wiem co to miłości smak,
Patrzysz kolega na mnie mówisz , że cos mi brak,
Powiem Ci tak, chociaż na skroniach widać czasu znak,
Czuję się młodo i kosztuje mojego życia drugi etap.

Może nie jest taki szalony jak za młodych lat,
Ale ma śwój urok, przecież przeszedłem życia szmat,
To jak dojrzały owoc który kosztujesz powoli,
Zachwycasz się jego smakiem i aromatem dowoli.

To nasze wspomnienia i łzy ze wzruszenia,
To przyjaźn, która nas nigdy nie odmienia,
To dum a ze wspólnie wychowanych dzieci,
To cały bagaż doświadczeń, który za nami leci.

A gdy czasem któreś z nas samo by zostało,
Drugie z tęsknoty by chyba szybko umarło,
To więź, która nazywa się miłość na dobre i żle,
Nie zrozumiesz tego , bo sam przez życie brniesz.
Artur [2008-08-24] Pokora

Nie szarżuj życiem jak mieczem,
Cieszmy się każdym danym dniem
Nie wiesz co los ci jutro przyniesie,
Idziemy po omacku jak w ciemnym lesie.

Nie czekajmy na wielkie odległe chwile,
Ciesz się z tych drobnych których masz tyle,
Zobacz jak trawa wokół się pięknie zieleni,
Posłuchaj piosenek wykonywanych przez Eleni.

Popatrz na gwiazdy, które nad nami świecą,
Spójrz na ptaki, bo niedługo od nas odlecą,
Przywitaj mnie szczerym uśmiechem,
Nie biegaj tak szybko z zapartym oddechem.

Nasz mały świat to Ty i ja i nasze dzieci,
Zadzwonimy do nich, zapytamy jak im leci,
Zapracowani szybko biegają, dobra zdobywają,
Nam już nic nie trzeba, pomóżmy im niech lżej mają.

Pamiętasz jak młodzi byliśmy tak samo biegaliśmy,
Jak w kołowrotku , czasu dla siebie nie mieliśmy,
Dzisiaj , gdy zdobyliśmy już swoje wymarzone cele,
Wykorzystujmy chwile, bo może być ich niewiele.




 
Ostatnio przeglądałeś

  Eleni


 
 
musiq.pl
 © 2003-2008   Zastrzeżenia Prawne   Linki