musiq
 

Diabolus In Musica Szczególnie polecany przez użytkowników.

 
Data wydania Nośnik/ilość numer EAN Typ Czas trwania Wytwórnia Gatunek
1998-06-09 CD / 1 szt. brak danych Album 40:19 brak danych rock
 
RECENZJE
 
 
LISTA UTWORÓW
1. Bitter Peace 04:30    
2. Death's Head 03:29    
3. Stain of Mind 03:25    
4. Overt Enemy 04:42    
5. Perversions of Pain 03:30    
6. Love to Hate 03:05    
7. Desire 04:18    
8. In the Name of God 03:39    
9. Scrum 02:17    
10. Screaming from the Sky 03:12    
11. Point 04:12    
 
WASZYM ZDANIEM
1-6 z 6 komentarzy
Autor:
skullman [2007-05-08] Kto ma najlepiej wiedzieć co jest 100% slayerowe jeżeli nie sam Slayer? Płyta jest ogólnie dobra. Może nie jest tak bardzo slayerowa jak niektórzy by chcieli ale nie można grać w koło tego samego. Poza tym już na "Divine Intervention" dało się słyszeć, że zespół trochę zboczył z obranej ścieżki, a każdy kolejny album jest tego konsekwencją, rozwinięciem. Moim zdaniem zespół ma coś w dorobku czego mieć nie powinien, ale to na pewno nie jest Diabolus in musica. Chyba undis... coś tam:-(
Jerson [2006-03-08] Wbrew opinii niektórych fanów Slayera uważam,że ta płytka jest całkiem w porządku.Fakt,że może nie powala na kolana, ale z każdym kolejnym przesłuchaniem zyskuje.Poza tym nie ma tu ani jednego kiepskiego numeru; jest lekko psychodeliczny klimat, no i jak zwykle,swietna produkcja
Priest Eddie [2005-02-24] Za kazdym razem gdy slucham tej plyty jestem rozczarowany,zadaje sobie pytanie: gdzie slayer zgubil swoja szybkosc, styl gry, i dlaczego zapomnial o swoich fanach ktorzy kochaja ten zespol wlasnie za te dwa czynniki?? Jedna z tez jaka mi przychodzi do glowy to taka ze Tom i spolka chcieli znalesc nowych fanow.Mimo wszystko jest to duza dawka ostrej i bardzo dobrej muzyki ale wogule nie w stylu slayera.Gdyby Tom zaspiewal na tym krazku innym glosem nigdy bym nie powiedział,,To jest slayer".Polecam ta plyte wszystkim fanom Metalu, odradzam fanom slayera.
Cog [2005-01-06] Zdecydowanie nie zgadzam się z opinią, że to jedna z najgorszych płyt zespołu. Mnie zawsze odpowiadały bardziej te wolniejsze fragmenty w ich twórczości (jak na przykład w niezapomnianym "South Of Heaven"). Ta płyta jest praktycznie oparta na samych wolnych, miażdżących jak walec kawałkach, które na bardzo długo odciskają piętno na słuchaczu. Płytę gorąco polecam wszystkim fanom metalu.
x [2004-08-28] ok
hallowedland [2004-07-29] Przez wielu uważana za najsłabsze dokonanie zespołu. W pełni się z tym zgadzam, co nie znaczy, że jest bardzo źle. Tempo znaczie spadło, przestrojono gitary o chyba cały ton niżej i chłopaki zaczęli grać sinister groove... God Hates Us All jest już szybki, ale czekam teraz na płytę już z Davem Lombardo, która zapowiadana jest jako w 100% Slayer'owa...
 
 
 
musiq.pl
 © 2003-2008   Zastrzeżenia Prawne   Linki